Polub naszego facebooka!

Wymiana

Animanki Ningyo Helheim Skanlacje Sakura Passion Otaku - recenzje mang i anime Himawari Aktualki Mangowe Kurs mangi 'Blue Fox' Dracaena Hindusy Nikushimi Żółć Undertakers Lomcia 'Blue Fox'
  • Rekrutacja!

    Chcesz dołączyć do naszej ekipy już dzisiaj? Nabór otwarty! Wystarczy kliknąć zakładkę z rekrutacją i wypełnić testy!

  • Principal

    Shima chcąc zmienić otoczenie, postanawia powrócić do domu rodzinnego, w którym mieszka jej biologiczny ojciec. Tam też poznaje dwójkę popularnych chłopaków, Mao i Gen'a.

  • Tsubaki-Chou Lonely Planet

    Fumi postanawia podjąć się pracy jako gospodyni domowa u polecanego przez kolegę jej taty senseia, który jest pisarzem. Jednakże sensei nie jest starym prykiem, takim jak w wyobrażeniach Ohno.

  • 3 level Combination

    Hogu bez przyjaciół czuje się osamotniony, dopóki nie spotyka dziewczynę robota, a wtedy... Cóż, wtedy zaczyna się ich wspólna historia.

Zanurzając się w słowach

poniedziałek, 22 maja 2017

A-a, przywitanko, uszanowanko, aktualko. Gratulacje dla tych, co już uporali się z maturą.

Jestem ciekawa, czy Was w ogóle interesują te moje przemyślenia dodawane do aktualek? Ile osób po prostu to przewija, patrzy, jakie rozdziały zostały dodane, i leci na czytnik? Może w aktualkach nie powinno być nic więcej niż tylko lista rozdziałów? Bo co marnować cenny czas Czytelników, który mogliby przeznaczyć na czytanie mang? Pomyślmy logicznie: gdy widzę jakąś dodatkową, wielką chmarę tekstu, przed czymś, po co tak właściwie tutaj przyszłam, to czy to nie oczywiste, że owe skupisko wystukanych na klawiaturze literek zignoruję? Nieważne, o czym by to nie było napisane, podejrzewam, że reakcja większości ludzi na dużą ilość tekstu jest jednakowa: "co to to nie". Dlaczego tyle ludzi odchodzi od książek? Czemu uczniowie unikają czytania lektur, sięgając po rozmaite sposoby, poczynając od streszczeń, a na szczątkowych "coś tam w pigułce" kończąc? W podręczniku definicja jest na pięć linijek, ale na internecie znalazłam taką na pięć słów - nie ma wątpliwości, że wybiorę tę krótszą wersję. Głowa to nie śmietnik. Ale czy duża ilość tekstu zalicza się do niepotrzebnych elementów, których powinniśmy się pozbyć? Czy długie sagi nie powinny być podzielone na więcej tomów, aby ich objętość była mniejsza? Czemu rozpisywać się o przyrodzie, skoro i tak będzie ona pokazana w adaptacji filmowej, choć tak właściwie nie przykuje ona uwagi na więcej niż sekundę czy dwie? Po co mi wiedzieć, jaką to zbroję nosił bohater czy jakiej broni używał, skoro mogę to zobaczyć na ilustracji? Czy opisywanie rzeczy słowami ma sens? A może powinniśmy od razu je przenosić na płaszczyznę, do której nie potrzeba myślenia i wyobraźni, czyli serwować odbiorcom tylko ilustracje, gry, filmy czy spektakle?

Takie to myśli mnie naszły podczas czytania light novel pewnej serii, gdy zastanawiałam się, co jest lepsze: ln, manga czy anime? W każdym razie, czekam na Wasze opinie na ten temat! <3

Łubudubu, teraz czas na rozdziały. Peace, love i inne takie. Miłego czytania! (>wo)/



Anagura Amelie:
Rozdział 3

Boukyaku no Haou Rolan:
Rozdział 19

Five:
Rozdział 46

Mairunovich:
Rozdział 49

My heart is beating:
Rozdział 17

Omoi Omoware Furi Furare:
Rozdział 21

Principal:
Rozdział 14

Short Cake Cake:
Rozdział 8

The Inheritance of Aroma : JOINT Z GRUPĄ DreamVictims
Rozdział 3

Tsubaki-Chou Lonely Planet:
Rozdział 28
Rozdział 29


Kolejna aktualka!! Po wielu trudach!! xD

Dzisiejsza rozkmina jest zainspirowana piosenką "Potrzebuję tylko tych rzeczy, które lubię" ("すきなことだけでいいです" Sukina Koto Dake de ii Desu) autorstwa Pinocchio-P. Co by było, gdy każdy posiadał tylko to, co mu się podoba? Gdybym nie musiała wstawać rano w poniedziałek, bo poniedziałku by w ogóle nie było? Gdyby ten wykładowca, który się wiecznie czepia i robi niezapowiedziane kartkówki, zniknął? Gdybym nie musiała stać na czerwonym świetle na przejściu dla pieszych, bo jedynym kolorem byłoby zielone? Gdybym nie musiała marznąć, bo temperatura by się nie obniżała? Gdyby nie było kolejek do kasy, bo nie byłoby żadnych innych ludzi robiących zakupy? Dziwne, prawda?

Całkowicie usatysfakcjonowani otaczającymi nas ulubionymi rzeczami
Nasze mózgi zaczynają po prostu obumierać

Myślę, że świat ma się składać z rzeczy, które wywołują w nas różne uczucia. Gdyby nie było czarnego, nie wiedzielibyśmy, że coś jest białe. Kontrasty. Dzięki nim postrzegamy świat w taki, a nie inny sposób. Czym właściwie jest szczęście? Czy Twoje szczęście może być odosobnione i inni ludzie nie mają na nie wpływu? Wszystko jest jak domino, wszystko wywołuje reakcje. Każda rzecz jest połączona z inną lub innymi szeregiem powiązań. Tak właściwie, to każda decyzja stanowi o losie wszechświata. Nie wątpię, że wiele osób miało styczność z sytuacją, że jego radość była równoczesna wraz z czyimś smutkiem. Wygrałeś konkurs? Tak, ale ktoś przegrał. Kupiłeś ostatnią bluzkę z promocji? Tak, ale ktoś nie zdążył. Dobiegłeś na autobus na czas i znalazłeś jeszcze miejsce siedzące? Tak, ale ktoś będzie musiał stać.


Ale z drugiej strony, gdyby wszyscy ludzie odnaleźli szczęście
Z pewnością wszechświat miałby kłopoty

Wydaje mi się to arcyciekawe, choć być może jest to tylko moja opinia. Można się w sumie pocieszać tymi faktami. Jeśli Tobie się nie udało, może ktoś inny dał radę. Tobie jest smutno, ale ktoś inny cieszy się Twoim kosztem. Właściwie to brzmi to trochę ponuro, ale dzięki temu można zrozumieć, że każdy ma swoje miejsce w świecie, że wszystko ma jakiś sens, że nasze decyzje wpływają na rzeczywistość.

Na koniec pytanie dla Was: gdybyście mogli pozbyć się jednej rzeczy, tak z całej rzeczywistości, co to by było? Ja wybieram komary i kleszcze. Nie wiem, czy wnoszą coś do ekosystemu, ale moim zdaniem są okropnie upierdliwe.

Gdyby życzenia wszystkich ludzi się spełniły
Z pewnością Ziemia by eksplodowała

- - - - - - - - - - - - - - - -

Ta aktualka miała się pojawić nieco wcześniej, ale wystąpiły komplikacje z powodu odejścia dwóch osób. Żegnamy Juliet-chan i Mikacego. Dziękujemy za dotychczasową współpracę i życzymy jak najlepiej.

Odeszli typesetterka-edytorka i typesetter. Dlatego naprawdę gorąco zachęcamy do spróbowania swoich sił w rekrutacji. Sprawdźcie tutaj!! http://www.candy-scans.pl/p/rekrutacja.html

W ekipie witamy za to też kilka osób: edytorkę Emilię i korektorkę Yaneko. Początki są trudne, ale mamy nadzieję, że będzie Wam z Nami miło ;)

To teraz to, na co Wszyscy czekali, czyli rozdziały!
Niektóre kosztowały nas wiele wysiłku, niektórzy członkowie ekipy polegli i stali się zombi... (patrzę tu na Ciebie, 26. rozdziale Tsubaki) Nagrodźcie trud dużą ilością komentarzy!!!

Dodatkowo informujemy, że robimy joint z grupą Projekt Yuri, a mianowicie chodzi tu o serię Serenade. Miłego czytania!!



3 level combination:
Rozdział 12
Rozdział 13

Asagao to Kase-san:
Rozdział 10,1

Five:
Rozdział 44
Rozdział 45

Mairunovich:
Rozdział 48

Murcielago:
Rozdział 19,5
Rozdział 20

My heart is beating:
Rozdział 16

Omoi Omoware Furi Furare:
Rozdział 19
Rozdział 20

Serenada (Keum Kyesoo): JOINT z grupą Projekt Yuri
Rozdział 4

Tamen de Gushi:
Rozdział 27

Tsubaki-Chou Lonely Planet:
Rozdział 26
Rozdział 27

Lecą wszyscy hen do przodu!

piątek, 7 kwietnia 2017

Witaaajcie!! Wiosna teoretycznie już się miała zacząć, a praktycznie... No, kwestia dyskusyjna.

Załóżmy sytuację, że mieszkasz w nawet dużym mieście i musisz dostać się na jego drugi kraniec. Auta nie masz, taksówki drogie, więc co pozostaje? Komunikacja miejska! Tak, dziś o niej! Niestety, ani wujek Google, ani ciocia Wiki nie powiedzieli mi, po ilu polskich miastach można się poruszać publicznymi autobusami, ale zakładam, że sporo ich jest. Sama z tym typem transportu miałam raczej mało do czynienia, bo moja rodzinna mieścina jest zbyt mała, a i jakoś rzadko podróżowałam bez auta do miejsc, które takie usługi oferują. O ile dobrze pamiętam, to pierwszy raz zetknęłam się z tym, gdy pojechałam w odwiedziny do koleżanki. Co z tego, że dała mi bilet, jak ja biedna nie wiedziałam, że trzeba go skasować? A w ogóle, cały ten proces był dla mnie czarną magią! Musiałam wyglądać śmiesznie, w to nie wątpię. Jednak była to jednorazowa sytuacja. Dopiero, gdy poszłam na studia, pojawił się problem co do sposobu poruszania się po bynajmniej nie malutkim terenie. Jakimś cudem zdobyłam bilety. Ach, zniżka studencka to chyba największa zaleta studiowania. Jakież to ze mnie było nieświadome dziecko, gdy obrałam sobie jedną, jedyną linię autobusów, której będę używać, choć na docelowy przystanek dojeżdżało przynajmniej pięć innych. Nie zapomnę, jak raz wsiadłam do autobusu z tym numerem, ale jechał on w przeciwnym kierunku. Zgubiłam się wtedy, ale przynajmniej trochę pozwiedzałam i przeżyłam przygodę. Teraz odczuwam większą swobodę, jeśli chodzi o "empeki", choć nadal zdarzają się przygody. Gdy spóźnisz się na autobus, a tylko ten jeden jedzie tam gdzie chcesz, to musisz kombinować tak, by złapać go jadącego w przeciwnym kierunku. I inne takie. W samym autobusie, jak już się człowiek wepcha, to ile ciekawych rzeczy się dzieje. Ja mam teorię, że starsi ludzie mają takie hobby, aby w godzinach szczytu jeździć sobie po mieście i zajmować miejsca. Nie liczę już ile razy ktoś mnie popchnął, szturchnął, złokciował albo kopnął i nic na w odpowiedzi to nie wybełkotał. Najfajniejsze są nagłe hamowania - wtedy wszyscy lecą i łapią się czego lub kogokolwiek. Na takie sytuacje trzeba być przygotowanym, szczególnie gdy dookoła pełno pojazdów, dlatego priorytetem po wejściu do autobusu jest znalezienie wolnego fotela albo czegoś, czego się będziesz mógł trzymać, ale do tego polecam nieżywotne i nieruchome obiekty, typu uchwyty lub poręcze (jak właściwie nazywają się te rury, których się łapiemy? albo te u góry wiszące? jakoś brak mi określeń na nie. oświećcie mnie xD ). Jeśli chodzi o moje ulubione miejsce w autobusie, to oczywiście jest to siedzące, ale uwielbiam też jeździć w tym przełomie, szczególnie, gdy do pokonania jest ostry zakręt. Świetna zabawa!
A jakie są Wasze doświadczenia z komunikacją miejską? Macie jakieś przygody, którymi chcecie się podzielić? :D

Przywitajmy też nową edytorkę, NijiOuji!! Hej, hej - niech Ci się miło z Nami pracuje!!

Ja tu gadu-gadu, a tu tyle rozdziałów do przeczytania! Do roboty! ><
Żegnamy się też z mangą Yuki no Shita no Qualia i ku smutkowi za pewne wielu fanek w Naszych aktualkach zabraknie na jakiś czas tytułów yaoi ;w; 

Asagao to Kase-san:
Rozdział 10

Mairunovich:
Rozdział 47

Murcielago:
Rozdział 18
Rozdział 19

My heart is beating:
Rozdział 15

Nisekoi Doumei:
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37

Omoi Omoware Furi Furare:
Rozdział 17
Rozdział 18

Tamen de Gushi:
Rozdział 25
Rozdział 26

Tsubaki-Chou Lonely Planet:
Rozdział 24
Rozdział 25

Yuki no Shita no Qualia - KONIEC
Rozdział 7

- Copyright © 2013 Candy Scans - Fansuber Otaku - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -